WSK M06B3 "Lelek" 1976

Wzorowo odremontowane motocykle, mogące posłużyć jako wzór przy renowacji.
Regulamin forum
Zakaz tworzenia nowych wątków.
Awatar użytkownika
Sebastian440
Administrator
Posty: 1859
Rejestracja: 2007-01-02, 00:48
GG: 13668927
Moje maszyny: .
www.mr16bp.blogspot.com
Lokalizacja: Thorn Kupie polskie motocykle sportowe seba440t2@wp.pl
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Sebastian440 » 2013-05-24, 22:52

Jak chcesz to możesz mi podesłać lagi do prostowania. Prostowałem już parę kompletów i z lag krzywych po 1,5-2,0mm wychodziłem na 0,05 mm. Problem tego zawieszenia to fakt, że jest za delikatne (laga) 31mm oraz za cienki (ścianka). Po konkretniejszej przejażdżce po leskie ta plastelina znów zaczyna się wyginać... Co do sporego luzu. Sprawdź czy po dokręceniu śruby M8 w lewej ladze trzymającej oś nie ma luzu.
Kupię polskie motocykle sportowe, kontakt: seba440t2@wp.pl
http://www.mr16bp.blogspot.com ®

Awatar użytkownika
Savier
Administrator
Posty: 6299
Rejestracja: 2010-05-20, 18:47
GG: 0
Moje maszyny: Lelek '76
M21W2 '76
Gil spec. '75
Lokalizacja: Działdowo/Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Savier » 2013-05-24, 22:59

Nie, sprawdzałem to. Ewidentnie stuka w ladze.
Jak coś to się odezwę :).

Johnny
Posty: 634
Rejestracja: 2011-05-26, 17:46
GG: 0
Moje maszyny: WSK 125 B1
WSK 125 B3
WSK 125 B3 Bąk
JAWA TS 350
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Johnny » 2013-05-25, 14:12

W starszych modelach górne tuleje nie były ze spieków tylko z twardego tworzywa (poszukaj w Załęskim bo tam pojawiała się nazwa tego tworzywa). Wywalić stalowe tuleje i wstawić takie dokładnie spasowane pod lagę nieruchomą. Jeżeli chrom nie jest wyjechany to laga raczej trzyma średnicę ma całej długości. Można kombinować z tulejami z brązu ale obawiam się zużycia lagi nieruchomej - lepiej częściej wymieniać tulejki niż dojechać lagę. Kupowanie gotowych elementów (nawet oryginalnych bo były spiekane tulejki na allegro nowe ale w wersji krótkiej pod nowsze zawieszenie) nie ma w tym przypadku sensu ze względu na tolerancje produkcyjne nowe nie oznacza ciasne w tym przypadku. Dolne tuleje to temat rzeka. Żeby to jakoś chodziło z sensem trzeba by przeszlifować nogę ruchomą - inaczej zawsze może być luz na dole.

Prostowanie lag to temat zasadniczo prosty i ogranicza się do znalezienia firmy, która się tym zajmuje dla motocykli japońskich - oni mają odpowiednią prasę do prostowania i co najważniejsze doświadczenie w prostowaniu. Takie firmy oferują również sprawdzenie geometrii ramy i wahacza co wydawałoby się celowe w przypadku ustawicznie spadającego łańcucha. Ramy moich motocykli (te najbardziej zmęczone) przed malowaniem właśnie pojadą na sprawdzenie geometrii i ewentualne prostowanie. Lepiej wydać 100zł na sprawdzenie niż później zastanawiać się co z robić z poskładanym i pomalowanym motocyklem, który jest krzywy.

A cieknący rozrusznik - ja stosuję zawsze grubszy oring. Dekiel w takim przypadku trzeba wbijać 5kg młotkiem (żart oczywiście ale ciężko idzie), później przez tydzień dźwignia nie odbija bo oring stawia taki opór, ale za to później przez pół roku nic nie cieknie...

Na zakończenie małe przemyślenie od osoby, która w WSK siedzi dużo więcej lat niż Ty: wiara w to, że WSK będzie czymś więcej niż WSKą jest trochę naiwna. Może na tym forum nie wypada tego pisać ale WSK to ........ (może nie będę przeklinał) i nic tego nie zmieni :!: Jak poprawisz to wszystko to zawartość WSK w WSK będzie co najmniej kilku procentowa.

Awatar użytkownika
Savier
Administrator
Posty: 6299
Rejestracja: 2010-05-20, 18:47
GG: 0
Moje maszyny: Lelek '76
M21W2 '76
Gil spec. '75
Lokalizacja: Działdowo/Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Savier » 2013-05-25, 18:29

Dzięki za konkretną wypowiedź.

Właśnie sprawdzałem w Załęskim wcześniej, tylko nazwa wyleciała mi z głowy. Tak jak piszesz, remont stalowego zawieszenia to przegrana już na starcie, trzeba byłoby robić nowe zawieszenie, bo nawet jak znajdziesz zakład to nie ma z czego szlifować taką ruchomą...

W sumie lagi mam proste, ale nie sprawdzałem na zegarze itp. więc... ale czy to zmieni tak wiele?

Świetnie to ująłeś :D. Doszedłem do takich samych wniosków. Boli mnie tylko to, że ogólnie wueski mi się podobają, ale przywrócenie ich... co ja mówię! zrobienie ich porządnie po prostu graniczy z cudem. Nawet tolerując wszystkie złe rozwiązania techniczne u konstruktorów (są takie, ale za to własnie je lubię) to ciężko jest cieszyć się jazdą, bo jakość woła o pomstę do nieba :D.

Johnny
Posty: 634
Rejestracja: 2011-05-26, 17:46
GG: 0
Moje maszyny: WSK 125 B1
WSK 125 B3
WSK 125 B3 Bąk
JAWA TS 350
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Johnny » 2013-05-25, 19:00

Savier pisze: bo nawet jak znajdziesz zakład to nie ma z czego szlifować taką ruchomą...
Jak znajdziesz zakład, który ślepą lagę przeszlifuje na wewnętrznej średnicy na takiej długości to poproszę o kontakt ;) Są co prawda jacyć magicy od zawieszeń co to robią (jakoś) ale normalny zakład ze szlifierką do otworów nawet o tym słyszeć nie chce.

Awatar użytkownika
Savier
Administrator
Posty: 6299
Rejestracja: 2010-05-20, 18:47
GG: 0
Moje maszyny: Lelek '76
M21W2 '76
Gil spec. '75
Lokalizacja: Działdowo/Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Savier » 2013-05-25, 19:07

Właśnie w tym rzecz, analizowałem jak yahoo chcial swoją przeszlifować :).

Awatar użytkownika
Alien
Moderator
Posty: 1958
Rejestracja: 2007-03-13, 00:06
GG: 0
Moje maszyny: M21W2 '72, Romet Komar typ 100, Kobuz '82
Lokalizacja: Słomniki/Kraków
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Alien » 2013-05-25, 19:30

Na zakończenie małe przemyślenie od osoby, która w WSK siedzi dużo więcej lat niż Ty: wiara w to, że WSK będzie czymś więcej niż WSKą jest trochę naiwna.
Ja już w to nie wierze...ale nie przestałem próbować! :) bardzo podoba mi się rozwój tego tematu bo jest analogiczny do sytuacji garbuski: Moto po drobiazgowym remoncie, a tyle jest jeszcze do poprawienia :D
Ekipa Południe®
Moja Garbi '72
http://polskajazda.pl/Motocykle/WSK/175/128490

Johnny
Posty: 634
Rejestracja: 2011-05-26, 17:46
GG: 0
Moje maszyny: WSK 125 B1
WSK 125 B3
WSK 125 B3 Bąk
JAWA TS 350
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Johnny » 2013-05-25, 19:58

Tylko pytanie czy po wszystkich Twoich "modach" to dalej będzie garbuska :-?

Pamiętajmy, że mamy do czynienia z motocyklem już zabytkowym i oczywiście ze względu na wielkość produkcji możemy sobie pozwolić na pewną "swobodę" przy remoncie ale generalnie celem renowacji zabytku jest pozostawienie go w pierwotnej formie konstrukcyjnej, co w przypadku WSK .... :faint:

jannex
Posty: 628
Rejestracja: 2008-09-28, 10:33
GG: 0
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: jannex » 2013-05-25, 20:32

Johnny pisze:Tylko pytanie czy po wszystkich Twoich "modach" to dalej będzie garbuska :-?

Pamiętajmy, że mamy do czynienia z motocyklem już zabytkowym i oczywiście ze względu na wielkość produkcji możemy sobie pozwolić na pewną "swobodę" przy remoncie ale generalnie celem renowacji zabytku jest pozostawienie go w pierwotnej formie konstrukcyjnej, co w przypadku WSK .... :faint:
Jeżeli motor ma stać w jakiejś kolekcji albo muzeum to ok, 100% oryginał.
Jednak jeżeli ma poruszać się po drogach to po pierwsze musi być bezpieczny a po drugie nie może skazywać właściciela na pchanie po każdej wycieczce co jest murowne przy marnej jakości wykonania i jeszcze marniejszej wspóczesnych części. A to z kolei pcha do dylematu - motor w kąt albo przerabiamy. Poza tym motocykle od zawsze były przerabiane i usprawniane przez właścicieli. Jeżeli remontujesz motor i widzisz, że fabryczne dystanse powodowały blokowanie koła to co? Składasz tak bo fabryka to zrobiła by zachować pierwotną formę czy przerabiasz żeby koło z łańcuchem dało się kręcić jednym palcem? A można o wiele dalej ;-)

Awatar użytkownika
Savier
Administrator
Posty: 6299
Rejestracja: 2010-05-20, 18:47
GG: 0
Moje maszyny: Lelek '76
M21W2 '76
Gil spec. '75
Lokalizacja: Działdowo/Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Savier » 2013-05-25, 20:32

Remont lelka nie ma się nawet w 20% do Twojej garbi Alien. Ja nie przywiązywałem wagi do pewnych spraw, starałem się wydać jak najmniej. No ale zdjęcia mam ładniejsze.

Każdy traktuje maszyne jak chce - szczerze mówiąc to ja jakoś czuję przywiązanie do "swoich" pierdół w motocyklu. Bez nich czułbym się właśnie jakby to oryginalne nie było :D. Kwestia indywidualnego podejścia do każdego motocykla, np. jest mój Lelek i dużo innych Lelków oryginalnych. Gdybym miał jeździć w 100 ori lelkiem to hmm tak jakbym ubierał te same ciuchy co wszyscy :D. Ale to pewnie tylko i wyłącznie kwestia przyzwyczajenia się i w oryginalności nie ma nic złego. :->

WYBACZCIE ZA HOSTING - ADBLOCK DAŁ MI ŻYĆ W NIEŚWIADOMOŚCI :D

Awatar użytkownika
Skinder
Moderator
Posty: 2053
Rejestracja: 2007-03-22, 15:49
Moje maszyny: Perkoz 0001
Lokalizacja: Lubicz
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Skinder » 2013-05-25, 20:35

[quote = "Skinder"]Jego garbuska, jego sprawa, proste. Nie rozumiem dlaczego płaczecie nad tym, że ktoś chce wprowadzić coś swojego. Jego sprzęt, jego kasa, jego czas i chęci, jakby każdy tak wył nad byle czym to dalej byśmy siedzieli w jaskini i latali z belką po dżungli - bo w końcu tak też da się przeżyć całe życie, a i podatków nie ma. Chce to niech przerabia, nie chce to nie - krótko i na temat. Nie rozumiem co ma na celu te nieustanne uświadamianie na siłę, że wsk była, jest i będzie sraką, do niczego się nie nadaje ale taką ją lubię itd.[/quote]

Zacytowałeś moją wypowiedź chyba do końca jej nie rozumiejąc. Napisałem, że wielkość produkcji pozwala na "swobodę" w remontowaniu czyli składaniu motocykla po swojemu. Ale jak każdy tak poskłada to za chwilę nie będzie WSK zgodnej w 100% z oryginałem, a jest to już pojazd zabytkowy i fajnie by było żeby w Polsce było kilka sztuk w oryginale. Problem polega na tym po co remontować? Do postawienia i czy do jazdy - śmiem twierdzić, że w obu przypadkach priorytety remontowe trzeba stawiać trochę inaczej...

Awatar użytkownika
Savier
Administrator
Posty: 6299
Rejestracja: 2010-05-20, 18:47
GG: 0
Moje maszyny: Lelek '76
M21W2 '76
Gil spec. '75
Lokalizacja: Działdowo/Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Savier » 2013-05-25, 20:44

W takim razie nie wiem dlaczego wszyscy oprócz mnie (dosłownie, nikt mi nie powiedział inaczej) każą mi sprzedać ten, nazywane przeze mnie gównem, sprzęt.

Kierownik (który wszystko woził pksem), mama (która dziwi się, że chce mi się męczyć z czymś co mało jeździ), Arni (bo wie, że za to mam fajny sprzęt do jazdy), większość ludzi, którzy dowiadują się ile to jest warte.

Tak się składa, że ostatnio spłaciłem wszystkie swoje zobowiązania i wierz mi - wolałbym jeździć z tymi częściami PKSem niż słuchać potem pierdolenia tego typu jakie serwuje mi Kierownik ;-) Wolałbym, żebym to tylko ja interesował się motórkami i sam wszystkim dysponować bez wpieprzania się w moje zabawki... Chociaż to może zbyt odważne słowa :D.

Swoją drogą skąd wiesz kto wszystko załatwiał? Nie wiedziałem, że kierownik umie coś ponad sprawami technicznymi :-D

Awatar użytkownika
Skinder
Moderator
Posty: 2053
Rejestracja: 2007-03-22, 15:49
Moje maszyny: Perkoz 0001
Lokalizacja: Lubicz
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Skinder » 2013-05-25, 20:50

Savier pisze:W takim razie nie wiem dlaczego wszyscy oprócz mnie (dosłownie, nikt mi nie powiedział inaczej) każą mi sprzedać ten, nazywane przeze mnie gównem, sprzęt.

Kierownik (który wszystko woził pksem), mama (która dziwi się, że chce mi się męczyć z czymś co mało jeździ), Arni (bo wie, że za to mam fajny sprzęt do jazdy), większość ludzi, którzy dowiadują się ile to jest warte.

Tak się składa, że ostatnio spłaciłem wszystkie swoje zobowiązania i wierz mi - wolałbym jeździć z tymi częściami PKSem niż słuchać potem pierdolenia tego typu jakie serwuje mi Kierownik ;-) Wolałbym, żebym to tylko ja interesował się motórkami i sam wszystkim dysponować bez wpieprzania się w moje zabawki... Chociaż to może zbyt odważne słowa :D.

Swoją drogą skąd wiesz kto wszystko załatwiał? Nie wiedziałem, że kierownik umie coś ponad sprawami technicznymi :-D
No to rób sam, w czym problem, przecież pasem nie dostaniesz ani tygodniówki Ci nie zabiorą :> Jakbym tak czekał na pozwolenie ojca albo jego zaangażowanie to dalej bym rowerem jeździł z bocznymi kółkami :oops:

Awatar użytkownika
Alien
Moderator
Posty: 1958
Rejestracja: 2007-03-13, 00:06
GG: 0
Moje maszyny: M21W2 '72, Romet Komar typ 100, Kobuz '82
Lokalizacja: Słomniki/Kraków
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Alien » 2013-05-25, 21:58

SKoro jesteśmy przy pks-ach to ja swoje graty do malowania wiozłem w torbach sportowych pociągiem do Dębicy, a 11kg ocynków w plecaku autobusem bo nie miałem jeszcze samochodu. I żyje, nawet całkiem szczęśliwie :-)

Co do oryginalności - uważam że więcej chwały marce WSK przysporzy motocykl który bedzie się poruszał po drogach, dymił i robił hałas. Bo ludzie go widzą i pytają "co to". Odpicowane oryginały nadają się do postawienia w garażu i posiedzeniu z piwkiem kiwając głową "panie jaka piekna maszyna!".

Dobra, lece kibicowac BVB!
Ekipa Południe®
Moja Garbi '72
http://polskajazda.pl/Motocykle/WSK/175/128490

Johnny
Posty: 634
Rejestracja: 2011-05-26, 17:46
GG: 0
Moje maszyny: WSK 125 B1
WSK 125 B3
WSK 125 B3 Bąk
JAWA TS 350
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Johnny » 2013-05-25, 22:20

Skinder pisze:Jego garbuska, jego sprawa, proste. Nie rozumiem dlaczego płaczecie nad tym, że ktoś chce wprowadzić coś swojego. Jego sprzęt, jego kasa, jego czas i chęci, jakby każdy tak wył nad byle czym to dalej byśmy siedzieli w jaskini i latali z belką po dżungli - bo w końcu tak też da się przeżyć całe życie, a i podatków nie ma. Chce to niech przerabia, nie chce to nie - krótko i na temat. Nie rozumiem co ma na celu te nieustanne uświadamianie na siłę, że wsk była, jest i będzie sraką, do niczego się nie nadaje ale taką ją lubię itd.
Zacytowałeś moją wypowiedź chyba do końca jej nie rozumiejąc. Napisałem, że wielkość produkcji pozwala na "swobodę" w remontowaniu czyli składaniu motocykla po swojemu. Ale jak każdy tak poskłada to za chwilę nie będzie WSK zgodnej w 100% z oryginałem, a jest to już pojazd zabytkowy i fajnie by było żeby w Polsce było kilka sztuk w oryginale. Problem polega na tym po co remontować? Do postawienia i czy do jazdy - śmiem twierdzić, że w obu przypadkach priorytety remontowe trzeba stawiać trochę inaczej...

Awatar użytkownika
Skinder
Moderator
Posty: 2053
Rejestracja: 2007-03-22, 15:49
Moje maszyny: Perkoz 0001
Lokalizacja: Lubicz
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Skinder » 2013-05-25, 23:28

Johnny pisze: Ale jak każdy tak poskłada to za chwilę nie będzie WSK zgodnej w 100% z oryginałem, a jest to już pojazd zabytkowy i fajnie by było żeby w Polsce było kilka sztuk w oryginale.
No tak, w końcu wszyscy zaraz zaczną przerabiać i wszystkie wski się skończą :D

Awatar użytkownika
fazerofz6y
Posty: 497
Rejestracja: 2007-11-17, 12:27
GG: 0
Moje maszyny: WSK BAK
S1EX GB
S1EX USA
S1 EX Canada
S2EX USA I inne
Lokalizacja: scotland
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: fazerofz6y » 2013-05-26, 00:00

Savier a jak tam u ciebie przedstawia sie sprawa z kolankiem, czy pluje ci olejem?
Mianowicie w miejscu laczenia sie kolanka z rura wydechowa czy pluje ci olej na prawy boczek ?
Bo ja mam taki problem z BAKiem :/

Awatar użytkownika
Savier
Administrator
Posty: 6299
Rejestracja: 2010-05-20, 18:47
GG: 0
Moje maszyny: Lelek '76
M21W2 '76
Gil spec. '75
Lokalizacja: Działdowo/Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Savier » 2013-05-26, 00:09

Trochę pluje, ale nie zwalałbym tego zanadto na kolanko. Ja to tyle razy zdejmowałem, że nie chce mi się za każdym razem uszczelniać, bo i tak za jakiś czas znowu będę coś zdejomował :D

Awatar użytkownika
Savier
Administrator
Posty: 6299
Rejestracja: 2010-05-20, 18:47
GG: 0
Moje maszyny: Lelek '76
M21W2 '76
Gil spec. '75
Lokalizacja: Działdowo/Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Savier » 2013-06-09, 15:40

Olej uciekł zupełnie, dolałem. Znowu uciekł i znowu wszystko brudne. Ciekawe dlaczego dopiero teraz zaczął lecieć?
Sprzęgło zaczęło ciągnąć. Podregulowałem i było OK.

http://imgur.com/a/RKlS5

Przed miejscowym zlotem miałem dylemat czym jechać, lelkiem czy GN. Jako, że lelek jednak rzuca się w oczy to postanowiłem na szybkości zmienić gaźnik na G20, żeby sprawdzić jak będzie na nim chodził. Poprawiłem też linkę i doszczelniliśmy kolanko. Ssanie out.

Chodził o wiele lepiej, w końcu były wolne obroty, pali po ludzku (tylko czasami się zalewa), ogólnie chodzi tak jak stara dobra B3. W końcu przyjemnie mi się jeździło i za każdym popuszczeniem gazu nie martwiłem się czy nie zgaśnie. Że dzwoni to tam pół biedy, ale ogólna praca in plus - pewnie niewyregulowaliśmy porządnie tego z MZ.

Co prawda motor z dołu ciut słabszy, ale kto by się tym przejmował.

Na zlocie poza kałużą oleju i zalewaniem było spoko, spotkałem miejscowych wueskowiczów, pogadaliśmy i take tam. Chciałem zostać dłużej, a sprzęgło znowu niedomagało, więc Arni wrócił lelkiem do domu a ja zostałem z suzuki. (Arni pojechał Suzuki w jedną stronę, bo MZ straciła ładowanie).

Ale nie dojechał do domu, bo obluzował się króciec na cylindrze i powietrze, które tamtędy się dostawało zubożyło mieszankę do tego stopnia, że silnik stanął. Innymi słowy, zatarł się.

Pchanko 4km, przepraszam bracie, że musiałeś...

Dzisiaj rozkręciłem go, cylinder z przyklejonym alu, tłok z niedużymi śladami zatarcia od strony wudechu (pierścienie i tłok oczywiście do kibla co najwyżej się nadają), tulejka w korbie zapiekła się na sworzniu. Mam nadzieję, że nie ma większych szkód...

Teraz nie wiem co robić, bo mam dosyć. Środki mi się skończyły, remont dwóch innych maszyn w toku, a tutaj maszyna po remoncie dostarcza takich atrakcji. Zauważyłem w ogóle, że z lelkiem zawsze było coś nie tak, zaczynając od modułu i kończąc na tym zatarciu. Klątwa jakaś czy coś?

Co mogę zrobić?
  • 1) nowy tłok i Back to The Membran
    2) nowy zestaw cylinder, tłok itp. z allegro
    3) dokupienie innych części i wsadzenie silnika 175 po remoncie
Co radzicie? Wszystko ma jakieś plusy/minusy, ale ogólnie to mam już dosyć... gdybym nie miał innego motoru do jazdy to serio, nie wytrzymałbym psychicznie i sprzedałbym problemy.

Awatar użytkownika
Jakub
Posty: 851
Rejestracja: 2010-06-23, 15:40
GG: 4657132
Moje maszyny: Jubilat
Lokalizacja: Okolice Sieradza
Kontaktowanie:

Re: WSK M06B3 "Lelek" 1976

Post autor: Jakub » 2013-06-09, 15:46

Złóż zwykły , najzwyklejszy Polski S01 bez cudów(chyba że CDI) i będziesz jeździć :mrgreen:
Mów mi Kuba. Zielony w 175
Raz sierpem , raz młotem w czerwoną hołotę
Magister Kebeb

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość