Moje początki przygody z lakiernictwem

czyli rozmowy o wszystkim
slawek99
Posty: 45
Rejestracja: 2015-12-13, 18:54
GG: 0
Moje maszyny: WSK 175 KOBUZ
Lokalizacja: Koło
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: slawek99 » 2017-06-14, 19:24

U mnie nadal nie widać zdjęć

Awatar użytkownika
hamek33
Posty: 9
Rejestracja: 2016-03-29, 20:35
GG: 0
Moje maszyny: Kawasaki
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: hamek33 » 2017-06-21, 10:55

super zrobione, robisz też na zamówienie? mam kilka rzeczy do lakierowania

Awatar użytkownika
yazimoo
Posty: 417
Rejestracja: 2014-03-11, 21:11
GG: 0
Moje maszyny: WSK 125 M06 58'
WSK 125 73'
WSK 125 83'
WFM M06 59'
Lokalizacja: Dynów
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: yazimoo » 2017-06-21, 11:35

hamek33 pisze:
2017-06-21, 10:55
super zrobione, robisz też na zamówienie? mam kilka rzeczy do lakierowania
Jasne, zapraszam na PW.

Awatar użytkownika
Kosa
Posty: 999
Rejestracja: 2016-07-30, 07:00
GG: 0
Moje maszyny: WSK Kos
WSK Z2
Motorynia
Komar
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: Kosa » 2017-06-21, 18:15

Ja chyba też wiem kto będzie lakierował moją następną kobyłę ;)

Awatar użytkownika
lis235
Posty: 445
Rejestracja: 2012-11-25, 23:09
GG: 0
Moje maszyny: wsk: b1,gil,lelek,kos,bąk,kobuzx2,sport s2x3
Lokalizacja: Podrudzie(mazowieckie)
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: lis235 » 2017-07-24, 21:29

Witam ,oddawałem rzeczy do kolegi , powiem że na zdjęciach robota wygląda ładnie gorzej jest jednak w rzeczywistości ,pisze to tutaj bo kolega sam mnie prosił o opinie ,żeby nie było, a teraz do sedna jeśli ktoś chce mieć tanio pomalowana wske nie koniecznie dokładnie to kolega jakoś pomaluje,a teraz co mi nie odpowiada ,lakier źle położony - baranek ale oczewiście polerowany czyli az tak bardzo nie widać w widocznych miejscach, ranty w błotnikach nie domalowane zaraz bedą rdzewiały ,na środku zbiornika wydarty jakis owad i została dziura nie poprawiona,boczki dawałem ładne maja tak jakby ułamame uchwyty albo kolega ułamał i próbował kleić albo podmienił boczek, widać nierówności i zacieki ,ogólnie jak ktoś chce mieć porządnie zrobioną robotę to radzę szukać innego lakiernika, żeby nie być gołosłownym jutro wrzuce zdjecia bez ukrytych wad tak jak to kolega robi

Awatar użytkownika
jjaworskyy
Posty: 577
Rejestracja: 2011-09-25, 20:51
GG: 0
Moje maszyny: M06B3
KoBuz
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: jjaworskyy » 2017-07-25, 00:49

lis235 pisze:
2017-07-24, 21:29
Witam ,oddawałem rzeczy do kolegi , powiem że na zdjęciach robota wygląda ładnie gorzej jest jednak w rzeczywistości ,pisze to tutaj bo kolega sam mnie prosił o opinie ,żeby nie było, a teraz do sedna jeśli ktoś chce mieć tanio pomalowana wske nie koniecznie dokładnie to kolega jakoś pomaluje,a teraz co mi nie odpowiada ,lakier źle położony - baranek ale oczewiście polerowany czyli az tak bardzo nie widać w widocznych miejscach, ranty w błotnikach nie domalowane zaraz bedą rdzewiały ,na środku zbiornika wydarty jakis owad i została dziura nie poprawiona,boczki dawałem ładne maja tak jakby ułamame uchwyty albo kolega ułamał i próbował kleić albo podmienił boczek, widać nierówności i zacieki ,ogólnie jak ktoś chce mieć porządnie zrobioną robotę to radzę szukać innego lakiernika, żeby nie być gołosłownym jutro wrzuce zdjecia bez ukrytych wad tak jak to kolega robi
Rozmawiałes z nim o tym? Zawsze można odesłać na reklamacje, chociaż jak się nie przyłożył za pierwszym razem to czemu miałby zrobić dobrze drugi raz. Wrzuć fotki a kolega niech się wypowie :)

Awatar użytkownika
yazimoo
Posty: 417
Rejestracja: 2014-03-11, 21:11
GG: 0
Moje maszyny: WSK 125 M06 58'
WSK 125 73'
WSK 125 83'
WFM M06 59'
Lokalizacja: Dynów
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: yazimoo » 2017-07-25, 09:05

Sprawę dogadaliśmy między sobą od razu i wszystko sobie wyprostowaliśmy ;) . Widzisz, sam prosiłem Cię o szczerą opinię w temacie więc i po co miałbym Cię kantować przy boczku? Co do nadłamanego uchwytu przy boczku to mówiłem Ci, boczki wysyłałem w takim stanie jak mi wysłałeś, skoro wrocily do Ciebie nadłamane uchwytu to dlaczego nie poinformowałeś o tym kuriera i nie spisaliście protokołu szkody ? Poza tym chyba byłbym idiota jakbym miał podmieniać jakieś boczki warte 100 zł :) . Wyjaśnij także co to w ogóle znaczy "tak jakby ułamane".

Nie wiesz jak wyglądały poprzednie moje elementy bo ich nie widziałeś, więc nie osądzaj mnie że cały czas robię zdjęcia elementów bez wad ukrytych bo tego nie najnormalniej w świecie nie wiesz. Jest jeszcze na forum kolega kamdep który ma już na motocyklu moją robotę, niech się wypowie czy cos tam jest ukryte.

Sprawę między sobą od razu dogadaliśmy więc nie ma żadnych spin. Czekam na zdjęcia wad jak i całości wykonanych elementów od Ciebie oraz na opinie innych :)

Awatar użytkownika
lis235
Posty: 445
Rejestracja: 2012-11-25, 23:09
GG: 0
Moje maszyny: wsk: b1,gil,lelek,kos,bąk,kobuzx2,sport s2x3
Lokalizacja: Podrudzie(mazowieckie)
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: lis235 » 2017-07-25, 09:25

Spin nie ma i nie będzie wszystko dogadaliśmy tak jak trzeba ,opinia Moja jest napisana na życzenie samego autora tematu,sam chciał żebym napisał co uważam o wykonanej usłudze i zamieścił tutaj i od razu mu zaznaczyłem Mu że nie będzie to dobra opinia. A co do zapytań kolegi o Co mi chodzi to chyba zdjęcia najlepiej pokażą ,więc już niedługo się tu pojawią

Awatar użytkownika
lis235
Posty: 445
Rejestracja: 2012-11-25, 23:09
GG: 0
Moje maszyny: wsk: b1,gil,lelek,kos,bąk,kobuzx2,sport s2x3
Lokalizacja: Podrudzie(mazowieckie)
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: lis235 » 2017-07-25, 10:11

https://zapodaj.net/2908a723709ef.jpg.html
https://zapodaj.net/e39941258a5b3.jpg.html
https://zapodaj.net/c85c242984833.jpg.html
https://zapodaj.net/df5b778928fa5.jpg.html
https://zapodaj.net/076a06111b5ad.jpg.html
https://zapodaj.net/7c6d64bee27db.jpg.html
https://zapodaj.net/8b7f66eb61ddf.jpg.html
https://zapodaj.net/7637d58c7e1ca.jpg.html
https://zapodaj.net/14621391ea8ae.jpg.html
https://zapodaj.net/cf6b4447f702d.jpg.html
https://zapodaj.net/ca5c52d371639.jpg.html
https://zapodaj.net/5cae04cb4cce7.jpg.html
Tak jak widać na załączonych zdjęciach, ranty w błotnikach nie do malowane -goła blacha zaraz bedzie rdzewieć, boczki uchwyty tak jak widać , ranty przy zbiorniku nie dopolerowane zostały matowe po papierze, na zdjeciach nie da się wszystkiego uwidocznić ale jest pełno paprochów i baranek, przy mocowaniu błotnika jak na zdjęciu został piach po piaskowaniu
Ostatnio zmieniony 2017-07-25, 10:33 przez lis235, łącznie zmieniany 1 raz.

halcik
Posty: 1222
Rejestracja: 2015-11-30, 09:25
GG: 0
Moje maszyny: WSK KOS 85 i inne
MZ ES 250/2 i inne
WFM OSA M52 i M50
Lokalizacja: Kutno
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: halcik » 2017-07-25, 10:30

Na zbiorniku w okolicach korka niestety jest nie do zaakceptowania. Od środka na boczkach (chyba, że to zewnętrzna część), czy na górze mocowania boczku z bogiem sprawa, choć rozumiem, że oddając i płacąc chciałoby się dostać część idealną. Rant zbiornika można jeszcze spolerować, choć pewnie i tak będziesz go malował ponownie

Awatar użytkownika
lis235
Posty: 445
Rejestracja: 2012-11-25, 23:09
GG: 0
Moje maszyny: wsk: b1,gil,lelek,kos,bąk,kobuzx2,sport s2x3
Lokalizacja: Podrudzie(mazowieckie)
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: lis235 » 2017-07-25, 10:36

Niestety pieniądze wywalone w błoto ,padła decyzja że wszystko będzie poprawione, teraz znowu muszę ponieść koszt kupna lakieru i lakiernika, tak to jest jak ktoś chce zrobić tanio bo to trzeba przyznać że kolega dużo nie bierze za usługę

kanuj
Posty: 224
Rejestracja: 2011-10-21, 20:12
GG: 0
Moje maszyny: Junak M10 62r
Wsk M06B3 74r
shl m04 51r
wsk m06 64, 64r
Lokalizacja: Parczew
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: kanuj » 2017-07-25, 10:58

Zobaczymy jak pójdzie malowanie mojego gila. Trochę po tym wszystkim mam obawy.

Awatar użytkownika
yazimoo
Posty: 417
Rejestracja: 2014-03-11, 21:11
GG: 0
Moje maszyny: WSK 125 M06 58'
WSK 125 73'
WSK 125 83'
WFM M06 59'
Lokalizacja: Dynów
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: yazimoo » 2017-07-25, 12:17

Koniec z wysyłaniem polakierowanych części ;) .
Chyba nie sądzisz że odesłałbym Ci bak z dziurą na górze tak jak widac na tym zdjeciu:
https://zapodaj.net/076a06111b5ad.jpg.html

Awatar użytkownika
jjaworskyy
Posty: 577
Rejestracja: 2011-09-25, 20:51
GG: 0
Moje maszyny: M06B3
KoBuz
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: jjaworskyy » 2017-07-25, 14:38

lis235 pisze:
2017-07-25, 10:36
Niestety pieniądze wywalone w błoto ,padła decyzja że wszystko będzie poprawione, teraz znowu muszę ponieść koszt kupna lakieru i lakiernika, tak to jest jak ktoś chce zrobić tanio bo to trzeba przyznać że kolega dużo nie bierze za usługę
Można wiedzieć ile zaplaciles?

Awatar użytkownika
lis235
Posty: 445
Rejestracja: 2012-11-25, 23:09
GG: 0
Moje maszyny: wsk: b1,gil,lelek,kos,bąk,kobuzx2,sport s2x3
Lokalizacja: Podrudzie(mazowieckie)
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: lis235 » 2017-07-25, 14:44

yazimoo pisze:
2017-07-25, 12:17
Koniec z wysyłaniem polakierowanych części ;) .
Chyba nie sądzisz że odesłałbym Ci bak z dziurą na górze tak jak widac na tym zdjeciu:
https://zapodaj.net/076a06111b5ad.jpg.html
Nie wiem co wysyłałeś ,Ja widzę co dostałem ,paczka była starannie zapakowana owinięta streczem ,więc nie sądzę że to uszkodziło się w transporcie

Awatar użytkownika
yazimoo
Posty: 417
Rejestracja: 2014-03-11, 21:11
GG: 0
Moje maszyny: WSK 125 M06 58'
WSK 125 73'
WSK 125 83'
WFM M06 59'
Lokalizacja: Dynów
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: yazimoo » 2017-07-25, 18:14

A ja nie sądzę tylko jestem pewny bo też wiem co wyslalem, szkoda ze fotek nie porobiłem od tamtej strony. Dlatego definitywny koniec wysyłania części polakierowanych ;)

Awatar użytkownika
Adam_Ga
Posty: 917
Rejestracja: 2011-10-16, 17:51
Moje maszyny: 125 & 175 & 350
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: Adam_Ga » 2017-07-25, 20:26

Pomijając jakieś uszkodzenia o niejesnym pochodzeniu, to muszę niestety powiedzieć żę jakość malowania słaba. :dobani:
Yazimoo jeśli wcześniejsza twoja robota była na wyższym poziomie to nie rozumiem dlaczego oddałeś klientowi takie elementy, to był strzał w kolano.....
"Jak się dba to się i jedzie, jak się nie dba to się nie będzie jechało"

Awatar użytkownika
daroohd
Posty: 2186
Rejestracja: 2013-06-03, 18:58
GG: 0
Moje maszyny: Wsk Lelek.
Lokalizacja: Skała
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: daroohd » 2017-07-25, 21:15

Szkoda ze kolega z forum "lis235" jak już coś załatwia na forum to z wtopą.

Awatar użytkownika
lis235
Posty: 445
Rejestracja: 2012-11-25, 23:09
GG: 0
Moje maszyny: wsk: b1,gil,lelek,kos,bąk,kobuzx2,sport s2x3
Lokalizacja: Podrudzie(mazowieckie)
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: lis235 » 2017-07-25, 23:15

daroohd pisze:
2017-07-25, 21:15
Szkoda ze kolega z forum "lis235" jak już coś załatwia na forum to z wtopą.
Nie u wszystkich:)

kanuj
Posty: 224
Rejestracja: 2011-10-21, 20:12
GG: 0
Moje maszyny: Junak M10 62r
Wsk M06B3 74r
shl m04 51r
wsk m06 64, 64r
Lokalizacja: Parczew
Kontaktowanie:

Re: Moje początki przygody z lakiernictwem

Post autor: kanuj » 2017-07-30, 16:06

Wczoraj właśnie osobiście odebrałem graty mojego GIL-a od kolegi yazimoo. Przy odbiorze wszystko dokładnie w miarę możliwości obejrzeliśmy. Robota super, wcale nie odbiega od roboty kolegi u którego robiłem wcześniej kilka motorków, wychwalanego na tym forum. Żadnych chociażby najmniejszych zacieków czy niedomalowań wszystko wypolerowane i świeci się tak, że mojego psa jajca w porównaniu z tym to wyglądają tak jakby były świeżo co wypiaskowane. Kolego się postarał i moje obawy nie zostały potwierdzone, ze spokojnym sumieniem mogę polecić. Dodam tylko, że następna malowana będzie u niego moja "garbata" z 1974r.
Wczoraj myślałem, że RAL 2004 jest zbyt jasny, ale po rozkręceniu śruby i podkładek którymi zabezpieczoną miałem główkę ramy stwierdziłem, że to jest ten sam kolor i niczym się nie różni od tego oryginalnego wewnątrz. Na zakończenie dodam, że do kolegi yazimoo nie mam tak wcale blisko bo ok. 250 km. okolica wspaniała, przedmieścia Bieszczadów, a wczoraj pogoda była piękna więc zwiedziłem też trochę odleglejsze okolice.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość