Wspomnienia o wuesce KOBUZ Podcast numer jeden

Odpowiedz
Awatar użytkownika
szymon_wolebez
Posty: 415
Rejestracja: 2012-08-22, 14:01
GG: 0
Moje maszyny: kiedyś - WSK 175 Kobuz z 1982
obecnie - Honda Transalp 650
Lokalizacja: Korsyka- Francja
Kontaktowanie:

Wspomnienia o wuesce KOBUZ Podcast numer jeden

Post autor: szymon_wolebez » 2020-11-20, 07:33

Cześć wszystkim obecnym i byłym użytkownikom wueski.

Nagrałem trochę nostalgiczne wspomnienia o mojej przygodzie z wueską KOBUZ i forum www.wuesk.pl
W formie podkastu i filmu.
Tak to widzę siedząc na obczyźnie.

Chciałbym również nawiązać kontakt z kimś kto byłby chętny porozmawiać w formie podcastu i podzielić się swoim bakcylem i przygodami.


Zapraszam do zapoznania się z treścią.
youtube:

https://youtu.be/21boLuXBpIA

lub platformy podcastowe trochę ciekawszy z przedmową

Anchor: https://anchor.fm/tutajjestem
Spotify: https://open.spotify.com/show/7aMtLmt...

Czy masz podobnie czy wręcz może się nie zgadzasz.
Nie martw się kolejne odcinki chcę nagrać w wesołej formie.
Planuję różne tematy podróżnicze oraz oczywiście coś o motocyklach i myślę, że będę wracał do początków do wuesek bo to było coś czego się nie zapomina.

paniczq
Posty: 299
Rejestracja: 2014-01-23, 23:09
GG: 0
Moje maszyny: MASZYNY X15
Lokalizacja: OŚWIĘCIM
Kontaktowanie:

Re: Wspomnienia o wuesce KOBUZ Podcast numer jeden

Post autor: paniczq » 2020-11-20, 19:03

Motór jest wieczny. Super film, pozdrawiam

Awatar użytkownika
szymon_wolebez
Posty: 415
Rejestracja: 2012-08-22, 14:01
GG: 0
Moje maszyny: kiedyś - WSK 175 Kobuz z 1982
obecnie - Honda Transalp 650
Lokalizacja: Korsyka- Francja
Kontaktowanie:

Re: Wspomnienia o wuesce KOBUZ Podcast numer jeden

Post autor: szymon_wolebez » 2020-11-21, 10:30

paniczq pisze:
2020-11-20, 19:03
Motór jest wieczny. Super film, pozdrawiam
Bo to takie duchowe połączenie. Jak raz doznasz Motóra to zostanie z tobą do końca i jeszcze dłużej.
Nadal grzebiecie i przepalacie wueski czy raczej już czymś innym w dniu codziennym?

Pozdrowienia z Wyspy Napoleona.

Awatar użytkownika
Alien
Moderator
Posty: 1972
Rejestracja: 2007-03-13, 00:06
GG: 0
Moje maszyny: M21W2 '72, Romet Komar typ 100, Kobuz '82
Lokalizacja: Słomniki/Kraków
Kontaktowanie:

Re: Wspomnienia o wuesce KOBUZ Podcast numer jeden

Post autor: Alien » 2020-11-22, 16:43

Grzebiemy i przepalamy tylko mniej, przynajmniej ja ;) miło było zobaczyć urywki z Bałkan Tripa, też mam wrażenie że zabrakło tej wyprawie porzadnego opisu czy relacji na świeżo po zakończeniu, zostały jedynie zdjecia a to nie odzwierciedla wszystkiego.

Sławek125
Posty: 54
Rejestracja: 2015-11-25, 22:56
GG: 0
Moje maszyny: Wsk 125 kos,gil,garbuska
Wsk 175 kobuz,garbuska
Lokalizacja: Pilzno
Kontaktowanie:

Re: Wspomnienia o wuesce KOBUZ Podcast numer jeden

Post autor: Sławek125 » 2020-11-27, 10:19

szymon_wolobez piękne wspomnienia. Każdy różnie rozpoczynał przygody z motocyklem wsk. Kiedyś klęczała na kolanach upalana mordowana, teraz wraca do swoich łask. Dla jednych to moto do upalania dla innych do normalnego użytkowania dla innych kult.
Oczywiście grzebiemy i przepalamy jeżdzimy chociaż czas nie pozwala zbytnio, zmieniły się priorytety, ale wsk jest i zawsze będzie. :-)

Czekamy na wiecej relacji i filmów.

Awatar użytkownika
szymon_wolebez
Posty: 415
Rejestracja: 2012-08-22, 14:01
GG: 0
Moje maszyny: kiedyś - WSK 175 Kobuz z 1982
obecnie - Honda Transalp 650
Lokalizacja: Korsyka- Francja
Kontaktowanie:

Re: Wspomnienia o wuesce KOBUZ Podcast numer jeden

Post autor: szymon_wolebez » 2020-12-01, 18:47

Alien pisze:
2020-11-22, 16:43
Grzebiemy i przepalamy tylko mniej, przynajmniej ja ;) miło było zobaczyć urywki z Bałkan Tripa, też mam wrażenie że zabrakło tej wyprawie porzadnego opisu czy relacji na świeżo po zakończeniu, zostały jedynie zdjecia a to nie odzwierciedla wszystkiego.
Można spróbować przypomnieć przygody z BalkanTrip. Tylko każdy z nas wspomina to nieco inaczej.
Ogólnie jest o czym opowiedzieć. Tylko z braku materiałów trudno mi wszystko przypomnieć.

Sławek125 pisze:
2020-11-27, 10:19
szymon_wolobez piękne wspomnienia. Każdy różnie rozpoczynał przygody z motocyklem wsk. Kiedyś klęczała na kolanach upalana mordowana, teraz wraca do swoich łask. Dla jednych to moto do upalania dla innych do normalnego użytkowania dla innych kult.
Oczywiście grzebiemy i przepalamy jeżdzimy chociaż czas nie pozwala zbytnio, zmieniły się priorytety, ale wsk jest i zawsze będzie. :-)

Czekamy na wiecej relacji i filmów.

Pomyślimy ;-)

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość