Strona 1 z 1

Re: Przeróbka zwykłego amortyzatora na "sportowy"

: 2009-05-09, 13:19
autor: Anzel
Zgodnie z obietnicą,prezentuje zdjęcia wraz z "tutorialem" czyli jak krok po kroku bez użycia jakichkolwiek narzędzi dokonac przeróbki.



Obrazek

1.Prezentowany amortyzator zostanie rozebrany i złożony ponownie w nieco innej specyfikacji.Wkrętak płaski przydaje się do wydłubywania półpierścieni,ale można to dużo prościej zrobic ręcznie.



Obrazek

2.Naciskamy czarną szklankę w dół i bezproblemowo usuwamy półpierścienie.

Obrazek


3.Zdejmujemy czarną szklankę,wyjmujemy sprężynę a na końcu dolną chromowaną szklankę.Żaden z tych elementów nie jest już przymocowany i daje się wyjąc bez problemu.

Obrazek


4.Na zdjęciu widzimy obie szklanki,sprężynę oraz zespół tłumiący.W razie potrzeby rozkręcamy go i wymieniamy olej wraz z uszczelnieniami.Mile widziana jest odnowa powłoki lakierniczej w stopie amortyzatora,ponieważ jest to częsc,która po przeróbce będzie widoczna przez sprężynę.

Obrazek


5.Na zespół tłumiący nakładamy sprężynę.Chromowany element podnosi estetykę całego amortyzatora.

Obrazek


6.Na sprężynę nakładamy od góry DOLNĄ chromowaną szklankę.

Obrazek

7.Naciskając chromowaną szklankę montujemy półpierścienie zabezpieczające.Trzeba uważac aby pierścienie nie wpadły do środka sprężyny.

Obrazek


8.Kompletny amortyzator po przeróbce gotowy do zamontowania w motocyklu.Naturalnie w moim przypadku przewiduje malowanie kompletnego zespołu tłumiącego oraz chromowanie szklanek o sprężyn :) :papa:

Re: Przeróbka zwykłego amortyzatora na "sportowy"

: 2009-05-09, 15:18
autor: pawel15
Całkiem ładnie ale zawsze oryginał to oryginał. Jak ktoś robi WSK nie do końca oryginalna ale "dla siebie" to ładnie by się to prezentowało. Mógł byś jeszcze opisać jak rozkręcić zespół tłumiący? Czy są problemy z jego rozmontowaniem? Czy uszczelniacze są łatwo dostępne?

Re: Przeróbka zwykłego amortyzatora na "sportowy"

: 2009-05-09, 17:52
autor: Anzel
Zespół tłumiący rozkręca się bardzo prosto,pod warunkiem posiadania odpowiedniego klucza.Tak się składa,że w prawie każdym zestawie szlifierki kątowej (popularnie zwanej boschem) znajduje się klucz z dwoma pazurkami służący do odkręcania tarczy.Zwykle po minimalnym dopasowaniu takim kluczem wykręcimy nakrętkę i zespół tłumiacy na części pierwsze.Co do uszczelnien to zapewne najwygodniej byłoby zabrac zdemontowane elementy do odpowiedniego sklepu i tam dobrac właściwe.Jako że posiadam spory asortyment wszelkiego rodzaju uszczelnień czy simmerów do sprzętu rolniczego,dopasowałem odpowniednie uszczelki.
Co do orginalności,podejrzewam że po przeróbce jedynym odstępstwem od "prawdziwego" sportowego amortyzatora jest brak napisu "Krosno" na chromowanej szklance.Poza tym detalem nie zauważyłem żadnych różnic.Możliwe że gdybym położył oba elementy obok siebie,coś by "wyszło" ale jestem w pełni zadowolony z tych elementów i napewno zamontuje je w moim S1 po uprzednim chromowaniu i malowaniu.Biorąc pod uwagę ceny orginalnych elementów na allegro i często w kiepskim stanie ta przeróbka jest moim zdaniem warta uwagi.

Re: Przeróbka zwykłego amortyzatora na "sportowy"

: 2009-05-09, 17:57
autor: pawel15
Anzel pisze:Zespół tłumiący rozkręca się bardzo prosto,pod warunkiem posiadania odpowiedniego klucza.Tak się składa,że w prawie każdym zestawie szlifierki kątowej (popularnie zwanej boschem) znajduje się klucz z dwoma pazurkami służący do odkręcania tarczy.Zwykle po minimalnym dopasowaniu takim kluczem wykręcimy nakrętkę i zespół tłumiacy na części pierwsze.
I później wyciąga się tylko tłok(jeżeli coś źle napisałem to przepraszam- jeszcze nigdy nie rozbierałem WSKowego amortyzatora)? W środku cylinder trzeba dokładnie zapewne wymyć(jak i tłok) ze starego oleju(albo jego resztek)? A co do uszczelek są to oczywiście simmeringi?

Re: Przeróbka zwykłego amortyzatora na "sportowy"

: 2009-05-09, 18:02
autor: Anzel
Bingo.Cały element tłumiący przypomina konstrukcją strzykawkę.Co do uszczelek nie są to niestety klasyczne simmeringi.Bliżej im do O-ringów.