Nie pali na zimnym

Wał korbowy, tłok, cylinder, głowica
Odpowiedz
Awatar użytkownika
andy2004f
Posty: 204
Rejestracja: 2011-09-25, 22:33
Moje maszyny: WSK 175 "Kobuz" '78
Lokalizacja: Zgierz
Kontaktowanie:

Nie pali na zimnym

Post autor: andy2004f » 2016-06-13, 22:12

Postaram się pisać jak najbardziej zwięźle.

Zakładałem CDI, motor przedtem działał bez problemu. Miał przedmuchy z głowicy oraz nieszczelny wydech, ale szedł jak burza i na zimnym zapalał bez problemu. Po założeniu CDI dwa razy odpalałem go na zimnym i palił z kopa, rozgrzany tak samo. Dzisiaj postanowiłem uszczelnić głowicę i wydech, zdejmowałem tylko głowicę i kolanko, nic poza tym nie ruszałem. Skręciłem, poskładałem i chcę odpalić. Dupa, nie łapie. Raz odbije w kopnik, a później można kopać bez żadnego efektu. Wykręcam świecę - brązowa po ostatniej jeździe, ale sucha, czyli jakby paliwo nie dochodziło na świecę. Zakładam inną świecę - to samo. Przerwa na świecy odpowiednia.

Etap II. Odpalam na pych, chodzi kiepsko, jak czterotakt, ale daje się gazować, więc przepalam... Robię rundkę i jeszcze nie do końca trzyma wolne obroty, ale z każdym cyklem co raz lepiej... Patrzę zapłon - nie przestawił się, czyli motor powinien pracować tak jak wczoraj - bez zarzutu... Ale nie jest tak, bo wczoraj mogłem go odpalać bez gazu i chodził, teraz jak go kopnę to pryknie dwa razy i tyle, muszę dać gaz żeby załapał. Później bawię się zapłonem, próbuję różnych ustawień, ostatecznie ustawiam na 3,8 przed GMP. Odpalam, robię rundkę - działa, jeździ ok.

Zostawiam motor na 10min... Po tym czasie znowu nie mogę zapalić, motor ostygł i nie pali z kopa. Na pych da radę, ale na początku działa baaardzo słabo, prawie nie ma siły jechać...

Co padło? Uszczelniacz na wale, pierścienie? Nie chcę rozbierać pół silnika w ciemno... Zapłon jest na pewno dobry. Gaźnika nie ruszałem... Dzień wcześniej wszytko było ok.

Ogólnie jeśli jest ktoś z Łodzi lub okolicy, kto ma trochę doświadczenia z tymi silnikami, to BARDZO PROSZĘ o kontakt i ew. pomoc :(

halcik
Posty: 1632
Rejestracja: 2015-11-30, 09:25
GG: 0
Moje maszyny: WSK KOS 85 i inne
MZ ES 250/2 i inne
WFM OSA M52 i M50
Lokalizacja: Kutno
Kontaktowanie:

Re: Nie pali na zimnym

Post autor: halcik » 2016-06-13, 22:57

Może jednak w dalszym ciągu nieszczelności pod głowic lub ... cylindrem. Zobacz czy nie poci ci się spod cylindra i sprawdź jak odpali po podlaniu benzyny pod tłok. Jestem z Kutna, ale do Łodzi nie jeżdżę zbyt często

Awatar użytkownika
andy2004f
Posty: 204
Rejestracja: 2011-09-25, 22:33
Moje maszyny: WSK 175 "Kobuz" '78
Lokalizacja: Zgierz
Kontaktowanie:

Re: Nie pali na zimnym

Post autor: andy2004f » 2016-06-13, 23:11

Ja dokładnie jestem ze Zgierza.

Po tych kilku rundkach obserwowałem wszystkie miejsca gdzie cylinder mógłby mieć nieszczelności i żadnych nie zauważyłem. Wcześniej był spory przedmuch spod głowicy, a mimo to motor chodził i dało się go normalnie odpalać :/ Uszczelnienia są nowe, silnik po remoncie ma ledwo 1000km...

halcik
Posty: 1632
Rejestracja: 2015-11-30, 09:25
GG: 0
Moje maszyny: WSK KOS 85 i inne
MZ ES 250/2 i inne
WFM OSA M52 i M50
Lokalizacja: Kutno
Kontaktowanie:

Re: Nie pali na zimnym

Post autor: halcik » 2016-06-14, 07:21

Brak szczelności pod cylindrem będzie powodował słabe zasyssanie mieszanki z gaźnika. Dlatego zobacz czy nie zagada jak podlejesz mu benzynę na tłok. Z doświadczenia wiem, że przedmuchy pod spodem można przeoczyć (tam jest mniejsze ciśnienie niż nad tłokiem).
Wyjaśniałoby to wystąpienie objawów po odkręceniu głowicy i szarpaniu wydechem.

Awatar użytkownika
andy2004f
Posty: 204
Rejestracja: 2011-09-25, 22:33
Moje maszyny: WSK 175 "Kobuz" '78
Lokalizacja: Zgierz
Kontaktowanie:

Re: Nie pali na zimnym

Post autor: andy2004f » 2016-06-14, 14:01

Aha, no dobrze, to w takim razie spróbuję zrobić tak jak mówisz i dam znać co i jak. Tzn. jeśli zagada po podlaniu paliwa, to od razu ściągnę cylinder i uszczelnię tam porządnie...

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość