Akumulator żelowy czy kwasowy?

Xabingo

Akumulator żelowy czy kwasowy?

Post autor: Xabingo » 2007-03-03, 14:24

Witam!
Nie wiem jaki założyć akumulator do mojej WSKi 125, żel czy kwas? Dodam jeszcze, że instalacja będzie robiona u elektryka, będzie na 12V. Akumulator będzie miał dobre ładowanie, nawet ponad 12V - iskrownik z Jawy 50, ładowanie z dwóch cewek świetlnych. Aku będzie zasilał wszystko, lecz nie będzie się za bardzo "męczył", bo lampa tylna, kierunki i neony są diodowe.
No więc potrzebuje akumulator 12V (ponad 3Ah).
Co polecacie?

Awatar użytkownika
juzek1990
Posty: 68
Rejestracja: 2007-01-20, 22:31
GG: 0
Lokalizacja: opolskie
Kontaktowanie:

Post autor: juzek1990 » 2007-03-03, 19:22

żelowy jest dobry tylko nie mozna go wyładować do końca,bo jak go wyładujesz do końca to juz mozna go wyrzucić :arrow:
w w w w w w w w
w w w w w
w ww w w ww
ww ww wwww w w

Awatar użytkownika
ŻbiKu
Posty: 1624
Rejestracja: 2007-01-02, 22:10
GG: 0
Moje maszyny: WSK 175 KOBUZ CUSTOM 82`,
YAMAHA YZF 1000R THUNDERACE
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontaktowanie:

Post autor: ŻbiKu » 2007-03-03, 20:35

a nie gadaj, to nie dotyczy raczej wszystkich akumulatorów. Na moim jest jak byk napisane "do ponownego ładowania" ;)

Xabingo

Post autor: Xabingo » 2007-03-03, 21:46

Zapłon mam inny, instalacja będzie tak zrobiona, że prądu na pewno nie zabraknie.
To może ten akumulator będzie pasował:
http://www.laro.com.pl/index.php5?action=sklep&t=5

Awatar użytkownika
hades10
Posty: 138
Rejestracja: 2007-01-03, 17:12
GG: 0
Moje maszyny: WSK 125 M06B3 '77
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Post autor: hades10 » 2007-03-05, 20:24

ja osobiście założyłbym żelowy, mają większą żywotność i wiele innych zalet, które można sobie znaleźć w necie.
"jeżeli ktoś twierdzi, że mnie słuchał uważnie i zrozumiał, to albo mnie nie uważnie słuchał, albo mnie nie zrozumiał"
Alan Greenspan
__________________
widze, że staję się coraz sławniejszy:D

ira initium insaniae est

Xabingo

Post autor: Xabingo » 2007-03-05, 22:17

Dobra to jednak zakupię żelowy. Dzięki za odpowiedzi. :zdrowko:

Awatar użytkownika
irek
Posty: 569
Rejestracja: 2007-01-03, 17:20
GG: 7348413
Moje maszyny: Komar, WSK 175
Lokalizacja: Paszczyna
Kontaktowanie:

Post autor: irek » 2007-03-11, 15:42

Ja też będę kupował żelowy akumulator bo mój kwasowy to już właściwie jest tak bardziej dla ozdoby, trzyma napięcie dwa dni w lecie i dzień w zimie :P
No a żelowy bo po prostu ma więcej zalet, przede wszystkim większa żywotność no i jest zamknięty, czyli nie ma obawy o wylanie kwasu.

Awatar użytkownika
marekproca
Posty: 88
Rejestracja: 2007-01-02, 20:58
GG: 0
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Post autor: marekproca » 2007-03-30, 20:40

CHOPOKI !!!
Ja odchodzę od kwasowych aku z jednego prostego względu. Z takiego aku nic nie wycieka i napewno ma dłuższą żywotność od kwasowych
Ostatnio w moim bąku zaobserwowałem wyciek elektrolitu ma wahacz i co ?
po krótkim czasie oryginalna farba mi zlazła w miejscu wycieku!!!
Więc ja polecam żelowe :zdrowko:
marekproca

Awatar użytkownika
bartek666
Posty: 24
Rejestracja: 2007-02-25, 20:01
GG: 0
Lokalizacja: tarnów
Kontaktowanie:

Post autor: bartek666 » 2007-04-01, 21:32

to zobaczysz co sie stanie jak przeladujesz żelówke
dobry duchu renowacji, wróć nam siły po libacji...

Xabingo

Post autor: Xabingo » 2007-04-02, 15:28

bartek666 pisze:to zobaczysz co sie stanie jak przeladujesz żelówke
Taaaa.... a z kwasem to co? Myślisz, że jak kwas za bardzo naładujesz to nic się nie stanie. Sąsiad ładował akumulator za długo, oczywiście kwasowy i teraz zrobił się bardziej religijny i dziękuje Bogu, że nic mu się nie stało. ;-)

Awatar użytkownika
bartek666
Posty: 24
Rejestracja: 2007-02-25, 20:01
GG: 0
Lokalizacja: tarnów
Kontaktowanie:

Post autor: bartek666 » 2007-04-02, 19:08

ale taki kwas da sie raczej reanimowac
dobry duchu renowacji, wróć nam siły po libacji...

Xabingo

Post autor: Xabingo » 2007-04-03, 15:39

ale taki kwas da sie raczej reanimowac
Jak masz kwas to jak np.przewrócisz się to na nogusię poleci kwasik i sam wiesz co jest dalej... żel to jednak żel, jestem do niego już przekonany. :-)

Awatar użytkownika
bartek666
Posty: 24
Rejestracja: 2007-02-25, 20:01
GG: 0
Lokalizacja: tarnów
Kontaktowanie:

Post autor: bartek666 » 2007-04-03, 18:44

przeciez kwas tak latwo z niego nie wycieka

[ Dodano: 2007-04-03, 18:44 ]
dobra koniec dyskusji kupujcie co chcecie
dobry duchu renowacji, wróć nam siły po libacji...

Awatar użytkownika
ŻbiKu
Posty: 1624
Rejestracja: 2007-01-02, 22:10
GG: 0
Moje maszyny: WSK 175 KOBUZ CUSTOM 82`,
YAMAHA YZF 1000R THUNDERACE
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontaktowanie:

Post autor: ŻbiKu » 2007-04-03, 21:40

Dyskusji nie koniec. Za jakis czas sprawdze w Kobuzie AQ żelowe wraz z patentem RaZora o założeniu w obwód AQ kondensatorów - żeby nie nadwyrężać za mocno AQ i zobaczymy jak będzie.

Awatar użytkownika
qwert45
Posty: 234
Rejestracja: 2007-02-22, 17:34
GG: 0
Lokalizacja: Łosice
Kontaktowanie:

Post autor: qwert45 » 2007-10-24, 20:09

Ja polecam kwasowe, bo są odporne na przeładowania, skoki napięć i prawidlowo eksploatowane są bardzo żywotne.

Awatar użytkownika
Wężu
Posty: 1149
Rejestracja: 2007-06-26, 12:36
GG: 0
Moje maszyny: WSK M06 B1, WSK M06 B3 3x, Iż 49
Lokalizacja: Rdziostów
Kontaktowanie:

Post autor: Wężu » 2007-10-24, 21:05

Kwasowe są lepsze ponieważ w każdej chwili mozna dolać wody destylowanej która kosztuje groszę(nie wiem jaz z żelowcami). No i jak się je przeładuje to nic się nie stanie
Jeżdżę motocyklem WSK ;)

Ekipa Południe®

Awatar użytkownika
ŻbiKu
Posty: 1624
Rejestracja: 2007-01-02, 22:10
GG: 0
Moje maszyny: WSK 175 KOBUZ CUSTOM 82`,
YAMAHA YZF 1000R THUNDERACE
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontaktowanie:

Post autor: ŻbiKu » 2007-10-24, 21:14

Jeżeli masz kasę to kupuj żelówkę dedykowaną dla motocykli o odpowiedniej liczbie Ah (nie taką jaką ja mam:P).
U nas żelówka do moto kosztuje 80zł, kwasówka 50zł - oczywiście napełniona i gotowa do użytku.

MZ ma regulator napięcia także ci takie AQ powinno posłużyć kilka latek. Akumulatory żelowe są BEZOBSŁUGOWE.

Musisz się tylko dowiedzieć czy takie AQ jest "do ponownego ładowania".

Awatar użytkownika
irek
Posty: 569
Rejestracja: 2007-01-03, 17:20
GG: 7348413
Moje maszyny: Komar, WSK 175
Lokalizacja: Paszczyna
Kontaktowanie:

Post autor: irek » 2007-10-25, 15:51

Ja mam akumulator żelowy i nie narzekam, wole go od kwasówki, nic sie nie leje, sztywno siedzi w półce(zamontowany pionowo, nie poziomo jak kwasówka), nie trzeba do niego wcale zaglądać, można tez go ładować jak kwasówke normalnym prostownikiem więc ja jestem zadowolony. Moim zdaniem warto wydać te 20-30 złotych więcej zwłaszcza, że są podobno bardziej żywotne od kwasowych akumulatorów.

Sen-sei

Post autor: Sen-sei » 2007-10-25, 23:35

Żelówka jest dobra,a nawet bardzo,ale podobno nie można go już odratować jak sie rozładuje i postoi w zimnym,ale nie jestem pewien,ostatnio dawno nic nie robiłem z wuesko-elektrycznych rzeczy,a i widze ze znowu nowe forum jest...

Awatar użytkownika
irek
Posty: 569
Rejestracja: 2007-01-03, 17:20
GG: 7348413
Moje maszyny: Komar, WSK 175
Lokalizacja: Paszczyna
Kontaktowanie:

Post autor: irek » 2007-10-26, 18:58

Tego nie wiem szczerze mówiąc, trzeba by sie dowiedzieć, może ktoś z forum miał wyładowaną żelówkę ale wątpię bo mało osób ma te akumulatory. Ja miałem swoją rozładowaną do 5,5 Volta i bezproblemowo naładowałem i nie ma problemów ale to jest tylko troszkę rozładowany był, nie mam pojęcia co by było jakby go sczyścił tak do 3 Volt?

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość