WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

mateusz_stodolski
Posty: 39
Rejestracja: 2009-11-18, 16:36
GG: 3426598
Moje maszyny: Kobuz 76
Gil 76
Lelek 76
B3 85
M11 67
Lokalizacja: Bednary, Nieborów, Łowicz
Kontaktowanie:

WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: mateusz_stodolski » 2017-01-09, 12:56

Witam, wszystkich. Rzadko piszę tutaj cokolwiek, ale dziś postanowiłem, że pochwalę się moim nowym nabytkiem, rzecz jasna zabytkiem :D

Któregoś dnia jak zwykle siedząc przed komputerem przeglądam sobie Facebooka, na jednej z grup z lokalnymi anonsami moją uwagę przykuwa ogłoszenie ''Sprzedam WSK 125 bez papierów cena 900 zł''... Brak zdjęcia, napisane widać że od niechcenia, ale postanowiłem napisać priva o jakieś fotki tego eksponatu... Po jakichś 30 minutach człowiek przysyła mi takie oto zdjęcie...
lelek.jpg
Widząc coś co przypomina Lelka ciśnienie od razu mi skoczyło, a tu facet nagle pisze, że do sprzedania jest taka WSK, tylko z oryginalnym przodem. Czytając co od razu gęba się uśmiechnęła, no i pytam człowieka czy ta z przodem ''nieoryginalnym'' też jest do sprzedania, po czym facet pisze że tak, tylko za 1200 bo ma papiery. Poprosiłem o numer kontaktowy, zawsze wolę rozmawiać niż pisać, więcej można się dowiedzieć :) Ustaliłem wszystko, miałem przyjechać na drugi dzień, z samego rana.
Jedna z ''gorszych'' nocy w życiu, z podekscytowania Lelkiem za nieduże pieniądze jeszcze z papierami nie spałem chyba do godziny 4 :D

Rano dzwonie do człowieka, po czym dowiaduje się że ''jednak nie, no bo tata jeździ nią na ryby''. I w tym momencie przeżyłem coś, co pewnie każdy z Was zna doskonale... taki a'la zawał dla Wueskowicza.
No ale, pocieszając się jakoś w duchu zadzwoniłem do faceta i próbuję przekonać go jakoś (oczywiście argumentując się tylko tymi papierami), chciałem nawet dać jeżdżącą CZ 175, nic z tego... Powiedziałem w końcu nie wiele myśląc że daje 2 000.
''No pomyślę''- usłyszałem.
Po dwóch dniach pisze mi wiadomość że za 2 tys mogę ją mieć. Umówiliśmy się na sobotę, i znów przeżywałem, żeby się teraz nie rozmyślił.

Sobota, godzina 14 tak, jak było umówione dzwonię do gościa, tłumaczy mi jak dojechać. Mam do niego ok 50 km,okolica dobrze mi znana, jeździłem tam na ryby. Mała biedna nadwiślańska wioska. Nawigacja ustawiona pod wskazany adres, w samochodzie Kolega i Szwagier, nastawienie jak najbardziej pozytywne, przyczepka jest, pasy również, jedziemy!!!
Po jakiejś godzinie dojeżdżamy do wału przeciwpowodziowego nad Wisłą, a GPS mówi w prawo... No jak w prawo jak tu nie ma drogi xD Na drzewie jakaś kartka, Darek wyłazi z samochodu i czyta '' Nie stawiać samochodów, tu zawraca autobus szkolny''...
Myślę, no tak, koniec drogi, zadupie totalne.. Gdzie dalej? Szwagier mówi że jest droga pod samym wałem, podobno jakieś ślady po traktorze są, więc stwierdziłem że jak rolnik ciapkiem dał radę, to moja Skorupa też powinna jakoś podjechać pod górkę. Jedziemy dalej, prowadzi nas wałem jakieś 500m, ukazują się 2 domy, a raczej chatki... Człowiek już na nas czeka wraz z ojcem. Wysiadamy, z samochodu, lelek postawiony na środku podwórka, oparty o studnie (co by nikt nie zaglądał tam co nie powinien). Na wstępie właściciel poinformował mnie że ma bardzo groźne psy, mój samochód został ''spisany'' podobnie jak sam ja z dowodu osobistego. Człowiek podejrzliwy jak mało kto... no cóż, taka okolica, sam pewnie bym się obawiał.
Zaczynamy identyfikację, koleś podejrzliwie zastanawia się czego szukamy pod bakiem i pod silnikiem... Już zaczynał się nawet denerwować, bo coś mu nie grało. Rama 100 % lelek,Bak i boczki ktoś założył od zwykłej B3, błotnik przedni od SHL( pewnie facetowi chlapało), brak górnego wydechu i kilku gratów. Jakakolwiek negocjacja ceny nie wchodziła w grę, dostał 2tys do ręki, zapakowaliśmy Lelka na przyczepkę, i ucieszeni odjechaliśmy...

Tym sposobem kupiłem Lelka z papierami ( w starym dowodzie napisane jest WSK LELEK).
Na warsztacie okazało się że jest kilka mankamentów, których się nie dopatrzyłem. Spawane wieszaki błotnika, i dziwnie ''rozpruta'' laga.
Lelek stoi w garażu i oczekuje na swoją kolejkę, najpierw kompletowanie, później remont.
Mam nadzieje że nie zanudziłem nikogo:D
Załączam fotki.(sorry za jakość, ale nie mam lepszego aparatu) Mówcie co sądzicie, komentujcie oceniajcie :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Mixol
Posty: 613
Rejestracja: 2014-08-19, 12:07
GG: 0
Moje maszyny: WSK M06-64 1965 r.
M06B3 1980 r.
Lokalizacja: Mazowsze
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: Mixol » 2017-01-09, 13:07

Ty Farciarzu, jednak jeszcze są szanse na kupno w normalnych pieniądzach.Powodzenia w renowacji.A w nocy to adrenalina Ci musiała skakać ;D

Awatar użytkownika
DaViD
Posty: 263
Rejestracja: 2012-06-18, 21:18
GG: 0
Moje maszyny: WSK M06B3 '83,
WSK M06B3 '76 "Lelek", Pony 301
Lokalizacja: Opoczno
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: DaViD » 2017-01-09, 13:08

Cena super jak na WSK z dokumentami a co dopiero Lelka :-D Który rocznik twojego modelu? Braków tak samo jak u mnie, masa ;D

mateusz_stodolski
Posty: 39
Rejestracja: 2009-11-18, 16:36
GG: 3426598
Moje maszyny: Kobuz 76
Gil 76
Lelek 76
B3 85
M11 67
Lokalizacja: Bednary, Nieborów, Łowicz
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: mateusz_stodolski » 2017-01-09, 13:11

Rocznik oczywiście 76, jak wszystkie moje ptaszyny :)

Najgorszym bólem jest widoczna na zdjęciu dolna laga... Pierwszy raz widzę takie coś na oczy. Jest jakby wypchnięta czymś od środka i rozerwana. Spotkaliście się z czymś takim ???
Ostatnio zmieniony 2017-01-09, 13:17 przez mateusz_stodolski, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
grzek30
Posty: 297
Rejestracja: 2015-10-26, 12:26
GG: 0
Moje maszyny: 2,5xM21W2S2 i inne..
Lokalizacja: Szczecinek
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: grzek30 » 2017-01-09, 13:14

Fajna opowieść.Najgorzej jak człowiek się napali i dostaje odpowiedz, ze nie sprzedaje...
Gratuluje.

arash2110
Posty: 11
Rejestracja: 2015-04-15, 10:34
GG: 0
Moje maszyny: wsk m21w2 dudek
Lokalizacja: Wolbrom
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: arash2110 » 2017-01-09, 14:24

Coś jest z Tymi Lelkami :lol: Ja nachodziłem gościa co miał lelka 4 lata i trzy razy mnie wystawił , mówiąc że sprzedaje żeby przyjechać , po dotarciu na miejsce słyszałem : " jednak nie będę sprzedawał " i tak było za każdym razem, w końcu się udało i też kupiłem w dobrych pieniążkach :-D

Awatar użytkownika
grzek30
Posty: 297
Rejestracja: 2015-10-26, 12:26
GG: 0
Moje maszyny: 2,5xM21W2S2 i inne..
Lokalizacja: Szczecinek
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: grzek30 » 2017-01-09, 15:02

Ja tez mam chyba pecha do lelka..Wiec chyba mi nie jest pisany..

mateusz_stodolski
Posty: 39
Rejestracja: 2009-11-18, 16:36
GG: 3426598
Moje maszyny: Kobuz 76
Gil 76
Lelek 76
B3 85
M11 67
Lokalizacja: Bednary, Nieborów, Łowicz
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: mateusz_stodolski » 2017-01-09, 16:02

Z części brakujących mi do skompletowania ''z grubsza'' brakuje mi górnego wydechu ( pewnie padnie wybór na Hartmana), nieszczęsnej lagi dolnej lewej, dekielka z mocowaniem, pedału hamulca i błotnika przedniego. Może ktoś ma coś na wymianę lub sprzedaż?

Awatar użytkownika
DaViD
Posty: 263
Rejestracja: 2012-06-18, 21:18
GG: 0
Moje maszyny: WSK M06B3 '83,
WSK M06B3 '76 "Lelek", Pony 301
Lokalizacja: Opoczno
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: DaViD » 2017-01-09, 17:09

grzek30 pisze:Ja tez mam chyba pecha do lelka..Wiec chyba mi nie jest pisany..
Ale za to do innego modelu masz szczęście ;D

Co do elementów brakujących to nie masz jeszcze baku z przykręcanymi emblematami i z gumami z wąsem, pokrowca siedzenia z przetłoczeniami, i chyba najcięższych do znalezienia metalowych boczków. No chyba że te części już masz :-)

dariuszlab
Posty: 156
Rejestracja: 2012-12-04, 19:09
GG: 0
Moje maszyny: WSK DUDEK x2
WSK BĄK
WSK 175 x2
WSK125 x2


ROMET OGAR 200
Lokalizacja: Łowicz
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: dariuszlab » 2017-01-09, 17:28

Reszta gratów to juz pikuś da sie zalatwic najwazniejsze ze jest papier z wbitym lelek. Ja go na przyczepke ladowalem zanim kasa byla wyplacona :-). Jedna z najsmiesniejszych wypraw po motór.

mateusz_stodolski
Posty: 39
Rejestracja: 2009-11-18, 16:36
GG: 3426598
Moje maszyny: Kobuz 76
Gil 76
Lelek 76
B3 85
M11 67
Lokalizacja: Bednary, Nieborów, Łowicz
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: mateusz_stodolski » 2017-01-09, 17:58

DaViD- tak się składa że kupiłem kiedyś gila z metalowymi boczkami też z 1976, jak dowiedziałem się później w Gilu boczki montowali przemiennie (brak górnego wydechu), więc boczki już mam, a wąski zbiornik też jakiś się przewraca ;)

dariuszlab, to Ty jeszcze nie byłeś u kolesia pod Przysuchą, który po ćwiartce płacze i klęka na kolana że taniej nie może :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
DaViD
Posty: 263
Rejestracja: 2012-06-18, 21:18
GG: 0
Moje maszyny: WSK M06B3 '83,
WSK M06B3 '76 "Lelek", Pony 301
Lokalizacja: Opoczno
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: DaViD » 2017-01-09, 19:40

W gilu do '76 montowali boczki metalowe, dopiero w '77 zaczęła się era plastiku i wchodziły boczki plastikowe i lampy przednie. Więcej co do gili i specyfikacji na dany rok w temacie poniżej ;-)
http://www.wueska.pl/viewtopic.php?f=9&t=5955

Awatar użytkownika
daroohd
Posty: 2319
Rejestracja: 2013-06-03, 18:58
GG: 0
Moje maszyny: Wsk Lelek.
Lokalizacja: Skała

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: daroohd » 2017-01-09, 21:16

Jak dla mnie szału nie ma wygląda to bardziej na zwykła wsk e z półka kierownica kubkami i mocowaniem błotnika od lelka, reszta to wsk a z tamtych lat kanapa też nie lelek jak wydasz jeszcze min 2 tysie to będzie to lelek. Plus ze chcesz to remontować i zrobić super maszynę.

Awatar użytkownika
Savier
Administrator
Posty: 6306
Rejestracja: 2010-05-20, 18:47
GG: 0
Moje maszyny: Lelek '76
M21W2 '76
Gil spec. '75
Lokalizacja: Działdowo/Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: Savier » 2017-01-09, 21:46

Czemu kanapa nie lelek? :->

mateusz_stodolski
Posty: 39
Rejestracja: 2009-11-18, 16:36
GG: 3426598
Moje maszyny: Kobuz 76
Gil 76
Lelek 76
B3 85
M11 67
Lokalizacja: Bednary, Nieborów, Łowicz
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: mateusz_stodolski » 2017-01-09, 21:57

Kanapę ktoś niechlujnie obszył, a co do plastikowych boczków w gilu to mam dowód rzeczowy u znajomego :) W 100% oryginalny gil z 76 roku na plastikowych boczkach

Awatar użytkownika
Savier
Administrator
Posty: 6306
Rejestracja: 2010-05-20, 18:47
GG: 0
Moje maszyny: Lelek '76
M21W2 '76
Gil spec. '75
Lokalizacja: Działdowo/Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: Savier » 2017-01-09, 22:27

1976??
Małe plastikowe czy duże plastikowe?

mateusz_stodolski
Posty: 39
Rejestracja: 2009-11-18, 16:36
GG: 3426598
Moje maszyny: Kobuz 76
Gil 76
Lelek 76
B3 85
M11 67
Lokalizacja: Bednary, Nieborów, Łowicz
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: mateusz_stodolski » 2017-01-09, 22:51

małe :)

Awatar użytkownika
daroohd
Posty: 2319
Rejestracja: 2013-06-03, 18:58
GG: 0
Moje maszyny: Wsk Lelek.
Lokalizacja: Skała

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: daroohd » 2017-01-10, 17:05

Savier pisze:Czemu kanapa nie lelek? :->
Bo lelki miały wzór na kanapie a ta na zdjęciu widać jest gładka.
Obrazek

mateusz_stodolski
Posty: 39
Rejestracja: 2009-11-18, 16:36
GG: 3426598
Moje maszyny: Kobuz 76
Gil 76
Lelek 76
B3 85
M11 67
Lokalizacja: Bednary, Nieborów, Łowicz
Kontaktowanie:

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: mateusz_stodolski » 2017-01-10, 17:32

Daroohd, nie przejmuj się, mam kilka takich kanap ;) poza tym z tego co mi wiadomo to pewien dobry człowiek już pracuje nad wykonaniem góry tego pokrowca ;) Podpowiedział byś lepiej czy wszystkie Lelki miały tak gięty uchwyt do trzymania dla pasażera, bo u mnie jest zwykły.

Awatar użytkownika
Szymon_1998
Posty: 993
Rejestracja: 2012-03-02, 21:59
GG: 0
Moje maszyny: WSK 125 LELEK
WSK 125 KOS
WSK 125 M06-B1
JAWA 350 TS
Komar 3
Lokalizacja: Sicko

Re: WSK 125 Lelek... znaleziona po latach

Post autor: Szymon_1998 » 2017-01-10, 17:37

Oryginalnie w lelkach nie było takich uchwytów pasażera. Występowały w wersjach exportowych.
Jeżdżę pojazdem z Prl'u, wiec wyróżniam się z wielu. :D

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości