Strona 1 z 1
Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-03-07, 20:28
autor: GIENTY
Cześć,
Składam silnik i niestety mój kosz sprzęgłowy ma luz i muszę go wymienić.
Niestety nie mogę dostać za rozsądne pieniądze nowego ZMD.
Czy są zamienniki które można montować i nie bać się że się rozleci?
Pozdrawiam
Daniel
Re: Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-03-09, 18:53
autor: Jogurt
Ja używam tych polskiej produkcji i są ok.
Re: Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-03-12, 11:20
autor: krajdomini
Jeśli masz luz na nitach a reszta kosza jest ok, to je wymień albo doklep. Nowe polskie kosze mają podobno problem ze zacieraniem się podkładki pod zabierakiem.
Re: Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-06-23, 11:46
autor: Mixol
Współczesne kosze podobno się zacierają względem zabieraka i sprzęgło ciągnie, na kilka nowych kół i koszy mam pierwszy raz taki przypadek.Masakra, technologia z lat 30 tyle lat dawała radę, a nowe części przerabiać itp.
Re: Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-06-23, 21:31
autor: halcik
Panowie, a tak poważnie, to po prostu nie problem z dystansowaniem elementów?
Jedyne co zauważyłem w kosztach jakie miałem to to, że np. nie miały podcięcia na olej od dołu, węższe kanały i w sumie tyle. Kasujemy luz promieniowy tulejka-kosz wykonując dystansowanie osiowe. Dajemy kilka setek luzu między elementami i tyle. Jeśli ktoś tego nie dystansuje i wrzuca podkładkę pod i nad kosz sprzęgłowy ze "standardu" to robi to niepoprawnie. Zarówno wysokości tulejek różnią się minimalnie oraz zabieraki za z reguły zdewastowane. Po ich naprawie/wymianie i złożeniu to ma działać bo jest proste jak ...
Ewentualnie może nie do końca was zrozumiałem? Cobi gdzie się zaciera? Tuleja-kosz, kosz-zabierak? Zazwyczaj jeszcze tulejka jest utwardzona, a kosz z bardziej miękkiego materiału. Wszystko zgodnie ze sztuką.
Re: Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-06-24, 07:06
autor: Mixol
Jak pierwszy raz słyszałem że kosze się zacierają też nie mogłem w to uwierzyć, dystansowanie jest zachowane a problem jest w miejscu zabierak - kosz.Podkładka opiera o piastę koła zębatego kosza, więc tu materiał nie może być miękki bo by zęby zaraz zjadało.Chyba że zęby są twardsze niż piasta koła tego nie wiem.Zabierak jest oryginalny.Rozebrałem to wczoraj, luz był ustawiony ok 0.2 a podkładki są zatarte, nie rozumiem co tam się dzieje ale tak jest.Skinder pokazuje ten problem w ostatnim filmie.Ogólnie temat ciekawy, wygląda na wadę materiału, nic innego nie przychodzi mi do głowy.
Re: Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-06-24, 12:40
autor: halcik
Rozumiem że zacieranie jest między zabierakiem, podkładką i koszem. Pod zabieraniem jest nacięcie do smarowania podkładki, podkładka a zabierak i kosz dajesz luz 0.2, ja celuje w 0.3.
Pierwsza rzecz jaką bym sprawdzić, czy zębatka kosza ma bicie i powoduje ukosowanie się kosza i czy zabierak ma podcięcia i jak wygląda luz promieniowy.
Pamiętam że miałem jeden taki zestaw, że podnosiłem zabierak i wtedy zastosowałem jedna podkładkę pod zabierak a drugą na regulację luzu. Może taka opcja byłaby lepsza/trwalsza, choć ciężej wprowadzić olej między te dwie powierzchnię.
Obejrzę jeszcze filmik o którym piszesz.
Re: Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-06-24, 20:04
autor: sbanys
Ja przymierzam się do zastosowania łożyska oporowego tylko muszę wszystko pomierzyć i podjechać do tokarza.
Wysłane z mojego SM-S901B przy użyciu Tapatalka
Re: Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-06-26, 06:27
autor: Mixol
Ja zastosowałem, wczoraj odebrałem od tokarza zabierak i po złożeniu sprzęgło działa jak powinno.Samo łożysko z podkładkami ma grubość 4mm.Nie podoba mi się jeszcze luz na koszu bo o ile tuleja pasuje dobrze na wałek to sam kosz na niej już nie siedzi ciasno.Pomimo nowej tulejki, znalazłem kilka starych i wybrałem najlepszą, ale to zrobiłem jak składałem poprzednio bez łożyska.Macie jakieś sprawdzone tulejki które pasują można je gdzieś kupić?
Co do nowych koszy w tym roku robiłem trzy silniki na nowym koszu, w dwóch pierwszych też był kosz Duellsa i nie było problemów, kilka lat wstecz wymieniałem same koła zębate żeby blacha była oryginalna i też to chodziło bez potrzeby stosowania łożyska.
Pamiętam kiedyś mając kikanaście lat, gdzie z braku wiedzy, możliwości, i chęci jazdy pomimo wszystko, sprzęgło składałem jak leci, nikt nie zwracał uwagi na luzy , dystansowanie, i to zawsze chodziło.Nigdy nie miałem takich problemów, tylko to były oryginalne części, fakt zajechane ale oryginalne.A teraz człowiek pakuje kasę, poprawia, sprawdza i czasami końca nie widać.
Re: RE: Re: Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-06-26, 08:55
autor: sbanys
Mixol pisze:Ja zastosowałem, wczoraj odebrałem od tokarza ...
Możesz napisać o ile i co zostało stoczone ?
Wysłane z mojego SM-S901B przy użyciu Tapatalka
Re: Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-06-26, 09:10
autor: Mixol
Toczysz zabierak od strony styku z tuleją, toczysz na wymiar średnicy wewnętrznej łożyska i podkładek czyli 20mm.Co do wymiarów to musisz u siebie zobaczyć ile wystaje tuleja z kosza, wtedy staczasz zabierak tyle żeby weszło łożysko i zostało trochę luzu.U mnie wyszło do stoczenia 2,45mm, luz zrobiłem ok 0,25.
Re: Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-06-27, 00:28
autor: halcik
Patrzyłem swoje stare kosze i każdy nosi ślady przytarć. Na dniach będę rozkładał jeden z silników z racji na wyciek to pewnie z ciekawości zajrzę do kosza. Mi się osobiście wydaje że chcemy mieć ideal, a kiedyś składali się i miało jeździć, to że kosz miał luz nikogo nie obchodziło, stąd też uszkodzenia na zabierakach.
Patrząc jednak na cenę łożyska pewnie gdzieś spróbuję zastosować.
No i dodam że kosz względem zabieraka pracuje tylko przy wciśniętym sprzęgle, więc najlepiej używać go jak najkrócej

Re: Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-06-29, 10:10
autor: slawek99
Mixol pisze: ↑2025-06-26, 09:10
Toczysz zabierak od strony styku z tuleją, toczysz na wymiar średnicy wewnętrznej łożyska i podkładek czyli 20mm.Co do wymiarów to musisz u siebie zobaczyć ile wystaje tuleja z kosza, wtedy staczasz zabierak tyle żeby weszło łożysko i zostało trochę luzu.U mnie wyszło do stoczenia 2,45mm, luz zrobiłem ok 0,25.
Jaki typ i rozmiar łożyska, masz może ze jakieś zdjęcia tej przeróbki?
Re: Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-06-29, 11:55
autor: sbanys
Ja kupowałem takie:
https://a.aliexpress.com/_Evze8ei
Wymiar:
AXK2035 2AS
Wysłane z mojego SM-S901B przy użyciu Tapatalka
Re: Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-06-29, 15:16
autor: halcik
Re: Kosz sprzęgłowy WSK
: 2025-07-09, 23:30
autor: Skinder
halcik pisze: ↑2025-06-23, 21:31
Panowie, a tak poważnie, to po prostu nie problem z dystansowaniem elementów?
Jedyne co zauważyłem w kosztach jakie miałem to to, że np. nie miały podcięcia na olej od dołu, węższe kanały i w sumie tyle. Kasujemy luz promieniowy tulejka-kosz wykonując dystansowanie osiowe. Dajemy kilka setek luzu między elementami i tyle. Jeśli ktoś tego nie dystansuje i wrzuca podkładkę pod i nad kosz sprzęgłowy ze "standardu" to robi to niepoprawnie. Zarówno wysokości tulejek różnią się minimalnie oraz zabieraki za z reguły zdewastowane. Po ich naprawie/wymianie i złożeniu to ma działać bo jest proste jak ...
Ewentualnie może nie do końca was zrozumiałem? Cobi gdzie się zaciera? Tuleja-kosz, kosz-zabierak? Zazwyczaj jeszcze tulejka jest utwardzona, a kosz z bardziej miękkiego materiału. Wszystko zgodnie ze sztuką.
Nie możliwe a jednak, przerabiałem temat na tych czarnych koszach i na duellsie. Zaciera się i koniec kropka, nie zależnie od luzu czy rowków smarujących problem występował. Co więcej, dopasowałem sobie całkiem fajne dwuczęściowe tulejki pod kosz za rozsądną kasę, ciasno wchodzą na wałek i współczesne kosze fajnie na nich się obracają bez bujania się i "kiwania" jak to na oryginalnych, które często są "krzywo" przewiercone / czy przeszlifowane. Problem oczywiście momentalnie się pojawił i oprócz zaciernia się pod zabierakiem i podkładką to zaczęło zacierać się też na tych tulejach. Luz osiowy zachowany, nawet bym powiedział, że zostawiłem znacznie większy niz zwykle... Kończyło się zawsze tak samo - oryginalna, używana tulejka + łożysko oporowe. Co ciekawe, na oryginalnym koszu te tulejki latają pięknie. Materiał kosza sprawia wrażenie jakby "kleił" się wręcz do tej podkładki. Skosu raczej nie ma bo ślad tarcia jest równomierny.
Ogólnie po takich akcjach przez ostatnie 2 lata zdecydowanie stwierdzam, że absolutnie szkoda marnować czas i sobie brudzić ręce tym dziadostwem. Z roku na rok części przybywa a to wszystko to coraz większe gówno. Ceny momentami jak za firmowe zamienniki do jakiś markowych motocykli a jakość nawet nie jest żałosna.
Co do ile podtoczyć pod oporówkę itp nie ma reguły na to. Często jest tak, że fajnie jest dobrać taką podkładkę i odsunąć zabierak bo i tak spada ta ostatnia tarcza sprzęgła. Wszystko zależy od tego jak ten zabierak tam siedzi, jaka jest tulejka pod koszem itp. Raz tak a raz srak.